Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 035 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

kalendarz karmienia wiewiórek

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

punkty za program






zobacz wyniki

plotkarz

dowiesz się gdy znów nakarmię wiewiórkę.wpisz e-mail

Ulubione strony półdzikiej wiewiórki

o programie karmienia wiewiórek

W gruncie rzeczy każdy z nas jest taką półdziką wiewiórką,która potrzebuje z jednej strony samotności a z drugiej ciepła obecności;raz wydaje się jej że jest samowystarczalna a raz posłuchałaby mądryc...

więcej...

W gruncie rzeczy każdy z nas jest taką półdziką wiewiórką,która potrzebuje z jednej strony samotności a z drugiej ciepła obecności;raz wydaje się jej że jest samowystarczalna a raz posłuchałaby mądrych rad.Program ten, czyli blog-jest właśnie programem karmienia wiewiórki okruszkami chleba które są metaforą treści życia.

schowaj...

o Ikarze, Kordianie iw myślach wiewiórki

gdy miałem 25lat (całkiem niedawno) pomyślałem: koniec rozdziału pt. młodość teraz każdego roku tak myślę... i z każdym rokiem ciężej mi zrozumieć ten świat w którym rządzi przypadek całkiem nieprzypadkowy...a myślałem że im więcej życiowego doświadczenia z biegiem lat, tym łatwiej żyć. Naiwna młodość...ale piękna gdy ma się kordianowskie (ikarowskie)myśli.

kilka liczb na zakończenie programu

przeskokiem: 86355
ziarenka- ciastka
  • liczba: 106
  • komentarze: 1135
spojrzenia
  • liczba zdjęć: 91
program istnieje od: 3835 dni

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Nowy blooczek nad wpisami

Zdjęcia w galeriach.


przestań pracować zacznij zarabiać.

sobota, 17 listopada 2012 18:17

135 000 ...przestałem pracować- zacząłem zarabiać i......odpoczywać?

nie, nie.... uczyć się znów ;P 

Dwie rzeczy na które zawsze było i jest mi szkoda czasu: jedzenie i spanie- kto to wymyślił? ;P


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (23) | Nakarm wiewiórkę

życie w kilometrach....

wtorek, 13 grudnia 2011 20:31

91000 w Szkole Umiejętości Użytecznych Progres i kolejne osoby nauczone....ach jak ta "droga" życia ucieka...

pozdrawiam

zapraszam na stronę na facebooku: http://www.facebook.com/profile.php?id=100002836092142 tam teraz się przeniosłem ;)

 

ps. dziś 13 grudnia- wtedy miałem 6 lat- pamiętam.


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (12) | Nakarm wiewiórkę

wiosenny powiew 2011;)

poniedziałek, 04 kwietnia 2011 21:18

wiatr wieje ciepłym wiosennym powietrzem po drzewach które wypuszczają pąki

TY też  nie obawiaj się zmian i wyrwij się z uśpienia zimowego i zacznij nowe (zielone) życie;)

 


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (18) | Nakarm wiewiórkę

życie w kilometrach...

niedziela, 27 lutego 2011 19:06

w tym momencie na liczniku mojego samochodu widnieje 59567 km- niewiele jak na samochód- wiele, jak kilka miesięcy pracy;) - tak, moje życie teraz liczy się w kilometrach, gdyż zacząłem uczyć ludzi jeździć samochodem.

SPORT EKSTREMALNY

  

 

Ludzie poszukują adrenaliny, jeżdżą po krańce świata by ją znaleźć, skaczą, nurkują, rozwijają skrzydła, a moją adrenaliną jest praca. Mówię wam sport esktremalny to jest by kogoś nauczyć jeździć samochodem;) oczywiście lubię to;), ale nie polecam,bo siwych włosów przybywa i życie się skraca. Niemniej jednak cieprliwie, krok po kroku a raczej kilometr po kilometrze, minuta po minucie, zadanie po zadaniu tłumaczyć czasami nawet po dwieście- (nie przesadzam)- razy trzeba i dążyć do celu.

BLONDYNKA ZA KIEROWNICĄ

 

 

 

Nikt nie wie co kto w danym momencie ma w głowie i co zrobi. (wpiszcie sobie na youtubie blondynka uczy się jeździć;) takie sytuacje zdarzają się na porządku dziennym, ale spoko- trzeba przeżyć;) - mówię sobie, nie jedna blondynkę już najuczyłem. Niemniej jednak nie tylko blondynki wieźdżają na rondo z lewej strony gdy mają skręcić w lewo. Ostatnio zdarzyło mi się, że nawet ogarnięty młodzieniec tak zajechał;) ręce opadają,  szczególnie gdy to jest końcówka kursu.... ale już się trochę przyzwyczaiłem;)

BARANY, (BARANICE) ZA KIEROWNICĄ

 

najbardziej jednak przykre jest to że na oznakowany samochód ktoś trąbi z tyłu, ciekawe co by taki człowiek zrobił gdyby miał nauczyć kogoś od A DO Z jeździć;) pewie by pękł z nerwów po pierwszej godzinie.  A co najgorsze już jest, że kobiety cisną  klakson jakby były mistrzyniami kierownicy i w danym momencie brały udział w wyścigu. WTEdy to wysiadam, na środku skrzyżowania, podchodzę do takiej babki, i jej tłumaczę, że jak będzie trąbić to klaskon sobie spali  i kłopot będzie miała a nas nie przyspieszy raczej;) powtórzyć? ;) kultury i zrozumienia trzeba trochę mieć;)

PODSUMOWANIE I WNIOSKI

 

tak więc moi mili, moje życie to kilometry cierpliwości, zrozumienia i nauki, a wy nie trąbcie na eLki bo nam się nie spieszy, a wam może;) 


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (24) | Nakarm wiewiórkę

dobrze trafiłeś;)

niedziela, 28 listopada 2010 20:26

;)

to tak od uśmieszku zaczynam, by zdziwienie Twoje- o ile tutaj do mnie kiedyś zaglądałeś- ogarnąć;) TAK TO JA Skrzydlaty- zwykły, ten sam, chociaż teraz już "ciastkami" się karmię;) dlaczego nie ziarenkami-komentarzami? bo pewnie z głodu bym umarł, tak rzadko ktoś napisze;) hehe- Teraz to taka "wypasiona wiewiórka się ze mnie zrobiła i nad byle słowem się nie pochylam ;p- chociaż każde szanuję. Tak więc i szata graficzna się zmieniła, bo już starością dwuletnią zalatywało na tym blogu a tu nieustannie tempus mutantur, nos et mutamur in illis ( czasy się zmieniają, a my zmieniamy się wraz z nimi). Skoro tak, to rozwijać się trzeba. Tak więc i Wam zmian - pozytywnych jak najwięcej życzę.

Trzymajcie się!!

a i zaglądnijcie od czasu do czasu na stronę szkoły umiejętności użytecznych progres;)


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (27) | Nakarm wiewiórkę

MÓJ DZISIEJSZY ZACHÓD SŁOŃCA

niedziela, 31 października 2010 20:36

wczoraj- dzisiaj

sobota, 28 sierpnia 2010 22:29

Tak... życie, życie jest nowelą, wczoraj, wczoraj biały welon dzisiaj, dzisiaj białe włosy

Tempus fugit ( czas ucieka) a ja w kieracie praw i obowiązków codziennego starania się

o... to by przeżyć dobrze od rana do zmierzchu. 

Wakacje dobiegają końca, a ja znowu je całe przepracowałem. Nie umiem jakoś usiąść i nic
nie robić.

Wiem, że czasami tutaj zaglądasz. Pamiętam więc o Tobie.

Wczoraj już zapomniane, dzisiaj już mija, jutro szybko zleci.

Do zobaczenia kolejnych wpisów.


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (16) | Nakarm wiewiórkę

ziemię mam już opanowaną;d

sobota, 10 lipca 2010 14:15

Hej doktorat....

poniedziałek, 31 maja 2010 20:49

No tak....koniec roku znowu....a razem z nim kolejna sprawa ze zdawaniem egzaminów....ech....ile to ja już zaliczyłem...dwieście może...nevermind... w każdym bądź razie napisać chciałem, że nie opuściłem tychże terenów blogowych i zaglądam tutaj od czasu do czasu poszukując Waszych ziarenek pod wpisami...opuściliście się tak jak ja w pisaniu. Ja napiszę- obiecuję, jak się tylko uwinę z tym doktoratem a Wy? ;D


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (16) | Nakarm wiewiórkę

[*]10-04-2010 [*]

niedziela, 11 kwietnia 2010 16:26
BOŻE Twoja opatrzność sięga poza czas, Ty wiesz co i kiedy jest dla nas dobre.
Miej w opiece Ojczyznę moją, którą tak kocham.
oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (15) | Nakarm wiewiórkę

filozoficzny poradnik szczęścia -part 3- człowiek zmysłowy a człowiek duchowy

sobota, 03 kwietnia 2010 21:35

czynię to czego nie chcę- pisał święty Paweł czyli można by rzec dusza dąży do postu ciało do karnawału. zawsze jest ten rozdźwięk w człowieku, który swoim umysłem decyduje po której stronie się postawić.

po stronie duchowej- post- u-martwiciel, asceta

po stronie ciała- karnawał- hedonista

PO której stronie ja stoję? oto pytanie....hmm. najlepiej znaleźć złoty środek. Uważam, że chrześcijaństwo jest najlepszą odpowiedzią na ludzką egzystencję, gdyż kiedy trzeba się bawić, bawią się, gdy martwić, martwią się.

najlepszej alternatywy życzę.

pozdrawiam


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (15) | Nakarm wiewiórkę

filozoficzny poradnik szczęścia- rób to co lubisz, a nigdy nie będziesz pracował

niedziela, 28 marca 2010 15:58

Pracujesz...a raczej zasuwasz bo jak inaczej można nazwać tylogodzinne zmaganie się z rzeczami lub ludźmi, których trzeba nakarmić, wysłuchać, nauczyć, obsłużyć. Po 8 lub więcej godzinach wracasz do domu i wpadasz w kolejne obowiązki związane z Rodziną i tak mija wieczór w którym sukcesem jest jak masz siłę by oglądnąć "M jak miłość". Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota jakieś zakupy i sprzątanie i tak mija kolejny tydzień a za nim następny i następny. No i co z tym szczęściem? W tak zabieganym życiu, trudno jest dostrzec nawet sens tego zabiegania.

a przecież można patrzeć na swoje życie w sposób zupełnie inny- Uśmiechać się
z tego powodu że się po prostu jest, że ma się przyjaciół, znajomych, zdorowie jako takie, możliwość pracy, odpoczynku, wypowiadania swoich myśli,
 Tak więc jezeli nie zachwycasz się kolorem mchu lub nieba,stojąc na przystanku autobusowym, lub jadąc samochodem; jeżeli nie cieszy Cię rozkwitanie najbrzydszego kwiatka to znaczy że wpadłeś w kierat życia, który każe Ci wykonywać ustalone czynności jak w maszynie zaprogramowanej na przykład: bez cukru i mleka.

Co więc uczynić, by przywrócić, albo by nauczyć się tej radości?
Przede wszystkim:
Zatrzymaj się! Wystarczy kilkanaście minut dziennie, które poświęcisz tylko sobie, w których pójdziesz na spacer, a jeżeli nie lubisz spacerować usiądź na ławce przed domem, lub zostań w domu usiądź w fotelu i pomyśl nad sensem Twojego życia, nad tym co dobrego udało Ci się zrobić, zastanów się czy Twoja praca nie jest przyczyną frustracji, a jeżeli jest co możesz zmienić, by nie była....- 10 minut dziennie- tylko dla siebie...


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (13) | Nakarm wiewiórkę

filozoficzny poradnik szczęścia część 2- a życie toczy, toczy swój bieg uroczy

niedziela, 07 marca 2010 16:24

najpierw sekundy- tik, tak- tik, tak- zastukały jak krople rzęsistego deszczu zalewając cały mój świat po ostatnim wpisie, aż stał się od nich mokry,  W Nabrzmałym ubraniu wodą z sekund utworzyły się minuty, te z kolei grupujac sie po sześciesiąt w godziny. A deszcz czasu padał, pada nadal i kropel coraz wiecej w tym moim życiu. Potok dni przelewa się przeze mnie, powoli zamieniając się w rzekę by w końcu wpaść do oceanu w którym jest tyle czasu, że praktyczne nie trzeba go liczyć i oszćzędzać. Bezmiar czasu. Tysiąc lat jak jeden dzień i jeden dzień jak tysiąc lat....
...no ale zanim wpadnę- (...-my) do tego oceanu nie zmieniając oczywiście formy( materię jedynie) to jeszcze trzeba popłynąć w tej rzecze i dzisiaj i jutro i prawdopodobnie pojutrze też;) I właśnie o tym dzisiaj ten post wśród kolejnych kropli i strużek czasowego deszczu.

Popłynąć....ale jak? z prądem jak śnięta ryba czy pod prąd? a co jeżeli pływać się nie umie i niezgrabnie jak zardzewiały tryb przewraca się po dnie?
Wiadomo że sensem tego pytania choć inaczej sformułowanego jest sens życia który odwiecznie zajmował nie tylko filozofów począwszy od Sokratesa poprzez Kanta aż do Heideggera, Stein, Marintaina. Co ONI na ten temat myśleli? Pewnie szczegółowo traktuje o tym niejedna praca doktorska (nie moja;)- bo moja zupełnie o czym innym) więc tutaj pominę umyślnie ich poszukiwania, wiedząc że zawsze można odszukać te myśli- oczywiście posiadając dostateczną ilość czasu i chęci.  

....a miało być lekko i bez przypisów ;)

No może w drugim akapicie się uda;)
tak więc; to życie toczy, toczy swój bieg uroczy, toczy, toczy swój bieg. Jednakże czy ten bieg jest taki uroczy, skoro zawsze jest w nim ciężko, zawsze pod górkę i to jeszcze pod wiatr? Łatwo nie jest i to szczerze rzec można z obiektywnością 97 procentową, bo żyć każemu jest trudno i jak się na nie (życie) popatrzy to pasma udręk ciągną się latami. Ale przecież
człowiek nie żyje tylko po to by być udręczonym. więc po co skoro tyle cierpienia go spotyka(O sensie cierpienia innym razem). Człowiek żyje po to by w toku swojego życia być S Z C Z Ę Ś L I W Y M.  Czy to możliwe? Oczywiście że tak, i to nie tylko dla jednośtek ale jest to możliwe dla wszystkich, którzy popatrzą na swoje życie z dystansem i radością wynikającą z tego że się po prostu J E S T. 

 to be continued...
że się po prostu jest, że ma się przyjaciół, znajomych, zdorowie jako takie, możliwość pracy, odpoczynku, wypowiadania swoich myśli,
Jezeli nie zachwycasz się kolorem mchu lub nieba, rozkwitaniem najbrzydszego kwiatka to znaczy że wpadłeś w kierat życia, który każe Ci wykonywać ustalone czynności bez radości.Zatrzymaj się więc na 10 minut dziennie- idź na spacer, a jeżeli nie lubisz chodzić usiądź w fotelu i pomyśl nad tym co się wokół Ciebie dzieje... 


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (12) | Nakarm wiewiórkę

filozoficzny poradnik szczęścia część 1- green ticket

piątek, 05 marca 2010 12:07
Miejsce szczęśliwe- często myślimy- to jest tam, gdzie nas nie ma... wyspy to są może jakieś, gdzie z mohito w ręku na hamaku w słońcu można by się pobujać....och, gdyby można było chociażby na zielony bilet tam pojechać to już bylibyśmy szczęśliwi...
I tak miejscem szczęśliwym dla naszych dziadków był odległy kraj Ameryki, dla nas Wyspy Zielone dla dawnego Izraela-Ziemia Obiecana. Im trudniej nam jest wyjechać, tym bardziej tęsknimy za niedoścignionym szczęściem gdzieś tam daleko.
 Jednakże będąc tam też, jak się okazuje nie jest łatwo, a szczęścia o którym myśleliśmy że jest przypisane do samego miejsca- nie ma. Dlaczego?
- bo pracować trzeba i mało się zarabia....
-bo człowiek się starzeje....
-bo nie ma czasu dla siebie....
-bo....
green ticet, któy miał nam zapewnić szczęście jakoś wypłowiał na szary dzień
Zawsze jest to "BO" ale przecież takie jest życie i tego zmienić się raczej nie da (rzadko kto jest księciem z bajki czytaj synem, córką miliardera- zresztą bogactwo problemu nie rozwiązuje, Co prawda wielu ma w nim swój cel, ale kiedy go osiągnie patrzy, że czas uciekł a on dalej jest- czy szczęśliwy?)
CO więc można zmienić w życiu a raczej na co można zamienić to "BO" w myśleniu o szczęściu?


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (14) | Nakarm wiewiórkę

filozoficzny poradnik szczęścia- wstęp

niedziela, 28 lutego 2010 21:28
Szukasz szczęścia- niewatpiliwie jesteś człowiekiem, którego pragnienia wybiegają dalej niż miękki fotel. Co prawda wielu mając pilota w ręku i kufel piwa już przejawiaja oznaki radości, ale czy tu o takie poczucie szczęścia chodzi? Każdy kto kiedyś przeżył miłość czy chociaby zachwycił się nad szumem liści czy kolorem wiosennej trawy wie, że samo życie, które mu się przydarzyło jest czymś niesamowitym, niepowtarzalnym i niezapomnianym. Co prawda powodów do narzekań znalazłoby się wiele, ale po co je wyszukiwać i łzy wylewać, jak z każdym oddechem można się uśmiechać bez stumulacji  kabaretowymi dowcipami. Jak takim być? o tym wkrótce ;)

oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (14) | Nakarm wiewiórkę

nie tylko do Leukonoe

niedziela, 17 stycznia 2010 15:49

Nie dociekaj,
nie nasza to rzecz Leukonoe,
kiedy umrzeć mam ja,
kiedy ty,
nie odsłaniaj
babilońskich arkanów.
Co ma być niech będzie.
Czy wiele zim przed nami,
czy właśnie ostatnia.
Pędzi morze Tyrreńskie na oporne skały

rozważnie klaruj wino, nadzieję odmierzaj
na godziny
- czas biegnie zazdrosny o słowa,
wesel się dziś nie dowierzaj przyszłości.

HORACY

oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (19) | Nakarm wiewiórkę

Kilka słówek na święta

czwartek, 24 grudnia 2009 11:46

Zbliżając się w czasie do tak wyjątkowych Dni życzę Ci:
Czasu
byś mogł/a marzyć,
byś mogł/a osiągać to o czym marzysz i radości z dnia codziennego w którym to co prawda czas biegnie,ale i też pozostawia uśmiechy, które powodują że naszego wnętrza on (czas) nie dotyka. NO i co najważniejsze zapatrzenia się w tajemnicę betlejemskigo żłóbka, w którym zechciał przyjść Ten, który jest poza czasem i naszymi marzeniami, jednakże tak bardzo w nich partycypujący.
Szczęśliwego Nowego Roku
;)


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (14) | Nakarm wiewiórkę

;)

niedziela, 22 listopada 2009 21:08

jestem
pamiętam
czumam
mimo iż czas ucieka


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (14) | Nakarm wiewiórkę

w poszukiwaniu szczęścia...

środa, 26 sierpnia 2009 14:14

...wiesz, patrzę na Twoje zdjęcia, opisy pod nimi i podziwiam Cię za radośc życia, optymizm i wiarę. Chyba jesteś szczęśliwy i chyba odnalazłeś swoje miejsce w życiu, prawda ? tak trzymaj.
pozdrawiam gorąco 


ach Monia, Monia...
;-)
z tym szczęściem to jest różnie- zobacz nie mam rodziny, dzieci, księdzem też nie jestem- Różnie jest z tym szczęściem bo ono zależy tylko od nas samych- od tego jak my sami widzimy rzeczywistość. Czy biadolenie nad sobą coś pomaga? nie, czy marzenia jakby to wygrać w totolotka pomagają? nie bardzo, dlategoteż trzeba należy wręcz cieszyć się z tego co się ma, z każdej chwili w codzienności, z uśmiechu swojego do innych i innych do nas. Jasne że nie należy przy tym robić z siebie wariata, ale takie pozytywne nastawienie sprawi że będziemy czuli się po prostu szczęśliwi- tak zwyczajnie szczęśliwi a razem z tym zachowamy świeżość umysłu, humor,pozytywny sposób bycia no i zdrowie.


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (12) | Nakarm wiewiórkę

Jak dopasować połówkę pomarańczy do połówki banana? czyli spraw damsko- męskich ciąg dalszy

wtorek, 30 czerwca 2009 0:34

Już filozofowie o tym mówli że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa. Każdy dobrze o tym wie, że jesteśmy different;)
Kobieta i mężczyzna- dwa odrębne i różne byty, jak Wenus i Mars, jak pomarańcza i banan.

No ale te dwa byty, chcą być razem obok siebie bo zachwyca ich ta różnorodność, odmienność drugiej strony;
Magia,
chemia,
wzajemne przyciąganie powoduje, że nieuniknione jest zderzenie tych tak odmiennych światów. No i jak to zrobić, by nie narazić się  ( i drugi byt) na kłopoty wynikające z tych odmienności?  Najlepiej by było dopasować  "połówki" ale czy możliwe jest dopasowanie połówki pomarańczy do połówki banana? Są to przecież dwa tak różne byty...i mało tego tymi różnymi bytami pozostaną, nawet wtedy gdybyśmy tak bardzo chieli i zrobilibyśmy sałatkę z tych połówek to banan dalej będzie bananem a pomarańcza pomarańczą.
Tak więc czy to w ogóle możliwe?
możliwe;)

Kobieta i mężczyzna wiążąc się razem tworzą nowy byt- już nie są osobno- mężczyzna- kobieta, ale razem tworząc  Rodzinę- sałatkę chciałem napisać;-) ale tak jest: nie ma sałatki z jednego owoca, nie ma rodziny z jednej osoby.
Jak więc tworząc ten nowy byt nie narazić się (kogoś) na szkody wynikające z tych różnic?
  Według mnie trzeba się trzymać trzech zasad:
PIERWSZA z nich
- DOBRE SŁOWO-
Na początku nie możemy nachwalić się innym jaka ta druga osoba jest wspaniała, co potrafi, a później z biegiem czasu- pretensji i rozczarowań wyliczać moglibyśmy 24 h przez 7 dni w tygodniu. Poznajemy się- to prawda, ale nie ma ludzi całkowicie dobrych i całkowicie złych. Wybierając tę drugą osobę kierowaliśmy się raczej dobrem jakie dostawaliśmy od Niej. Zauważmy je. Mówmy o nim bardziej i więcej niż o złu, bowiem zło jest zawsze krzykliwe i bardziej widoczne. Przykład?
Kiedy ubrudzimy białą koszulę jedną niewielką czarną plamką- co ludzie zauważą? jasne że czarną plamę- zamiast białej koszuli. 
DRUGA
-AKCEPTACJA
-Każdy z nas chciałby mieć idealnego partnera, ale idealnych ludzi nie ma. Czy Ty jesteś idealny? czy ja? Nie.  Dlategoteż powinniśmy akceptować swoje chaosy- ciągłe oglądanie telewizni, zmęczenie, porozrzucane skarpetki, nieumyte szklanki w zlewie czy inne. Tylko wtedy przestanie nas to irytować i stwarzać problem.
akceptacja- pełna akceptacja, nawet tego nienajleprzego sposobu bycia. Wtedy z łagodnością będziemy umieli zacząć to zmieniać.
TRZECIA
-MODLITWA-
dlaczego? Dlatego, że z czasem najintensywniejszy kolor wypłowieje w codzienności. Jak więc nie płowieć?
 Dwa różne byty, np: cegła i kamień by utworzyły budynek potrzebują cementu by wszystko mogło się trzymać przez  lata. My tworząc Rodzinę cementujemy ją miłością. Jednakże z czasem miłość powszednieje. Dlatego też powinniśmy się modlić. I może to dla Ciebie jest odległe ale jestem głęboko przekonany, że Bóg udziela łaski "intensywnego koloru" życia tym którzy Go proszą. Łaski, a więc uczestniczenienia Niewidzialnego w naszym widzialnym życiu. A wtedy nasze widzialne życie partycypuje w niewidzialnym Bogu, a więc w Jego miłości i mądrości.

easy;-)!


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (18) | Nakarm wiewiórkę

...można milczeć i milczeniem kogoś ranić- rzekł ks.Twardowski...

czwartek, 18 czerwca 2009 18:45
można milczeć i nie milczeć i to samo mówić
można mówić i nie mówić wyrażając te same słowa
można krzyczeć i nikt tego nie usłyszy
można milczeć i każda napotkana osoba będzie wiedzieć co mówisz...
Takie to życie paradoksalne jest...ale JEST i z tego trwania tutaj najbardziej należy się cieszyć, a to czy ktoś zauważy nas, usłyszy nasz głos lub milczenie jest drugorzędne.


 Jest jednak i dobra nowina w tych choć i też dziwna: Bóg zawsze słyszy bez względu czy są to słowa czy cisza, bowiem On słyszy nas jeszcze przed tym zanim coś powiemy lub przemilczymy...
dlaczego więc dziwna? Bo pozostawia nas samych w tym kłębowisku myśli- przynajmniej takie człowiek ma czasami wrażenie- a my musimy zmagać się sami w tej plątaninie wątków które przychodzą nam do głowy...- rzekłem ja, nie ksiądz- i co? I nadal wierzę, że Bóg jest troskliwym Ojcem, a my Jego "oczkiem  w głowie".

oceń
1
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (14) | Nakarm wiewiórkę

Ostrzeżenie- nie rób sobie "dnia leniucha";-)

niedziela, 24 maja 2009 19:25

Dzisiaj zrobiłem sobie dzień "leniucha" i chociaż jeszcze się ten dzień nie skończył to już żałuję, bowiem jak przychodzi taki czas że można się nad życiem zastanowić to zaraz problemem egzystencjalnym staje się samotność, uciekające lata, to że nie pojechałem do Afryki na misje, i inne... miliony myśli. Tak na co dzień w ferworze pracy, przygotowań  i odpoczynku (do) po niej to jakoś czas mija i nikt nawet nie śmie się nad nim zastanawiać.  CHyba muszę się więcej modlić, co by na takie głupie pomysły o słodkim lenistwie nie wpadać...chociaż skoro już wpadłem i problem zauważam, szczególnie porównując zdjęcia sprzed kilku lat do tegorocznych, to już warto się nad nim zastanowić.
Tak w gruncie rzeczy to dopiero dzisiaj do mnie dotarło, że dorosły jestem i powinienem żyć jak dorosły a nie jak młodzieniaszek, który ciągle się uczy i poszukuje nowych pomysłów na swoje życie.  Lepiej późno niż wcale- rzec by można, no ale co dalej?  Moje zaufanie do Losu, Boga, predescynacji zaczyna się niecierpliwić, gdyż ciągle jest na rozdrożu....
Nie wiem czy każdy człowiek przeżywa takie męki....uff, całe szczęście że jutro poniedziałek, tak więc jutro pewnie zapomnę o tych rozterkach życiowych rzucając się w wir pracy.
pozdrawiam


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (17) | Nakarm wiewiórkę

kilka słówek nie tylko na wielkanoc

sobota, 11 kwietnia 2009 23:08

Kurczaczki, króliczki, zajączki, zielona trawka, pisanki- symbole życia- jednak życia nie dające.  Naszego starego życia nie zmieniają- dotykają jedynie zmysłów: cieszą oko, wzbudzają uśmiech gdy dotkniemy miękkich piórek sztucznego czy też nie kurczęcia... Naszego życia nie zmieniają...Ale Ono się zmienia, na tyle na ile pozwolimy, na tyle na ile się otworzymy Bóg je zmienia, a raczej przemienia tą naszą drogę do Niego, drogę ciągłych upadków i powstań które tak czy siak prowadzą do grobu. I rzeczywiście beznadziejne byłoby to nasze ludzkie życie gdyby nie fakt, że grób, nasz grób będzie pusty, bo my zmartwychwstaniemy tak jak Chrystus, który zmartwychwstał jako pierwszy.

zaprawdę przedziwna jest ta noc.

a ja modliłem się dziś  Was byście w drobinkach czasu, który w codzienności jest przed nami, byli szczęśliwaiwiedząc, że to życie zmienia się ale nie kończy, że to tylko chwila tutaj, że w gubernatione rerum (celowości rzeczy) wpisane jest nasze życie,  że do Niego Chrystusa zmartwychwstałego należy początek i koniec że w Nim możemy upatrywać wszelaką pomoc, zrozumienie, przyjaźń i miłość.

Tak więc: otrzyjcie już łzę płaczący weselcie się- Alleluja!


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (15) | Nakarm wiewiórkę

życzenia

niedziela, 21 grudnia 2008 12:14

Napisać życzenia nie jest trudno, zwłaszcza gdy do dyspozycji ma się przeogromny zakres narzędzi. Ale napisać takie życzenia, które zapadły by w pamięć jest o wiele trudniej, chociaż strona karteczki ta sama...
tak więc króciutko i na temat dla Was zaglądających tutaj życzenia są pod adresem:

http://www.dancingsantacard.com/?santa=1339868

hoho;-)0:-)


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (19) | Nakarm wiewiórkę

Idealna Para

środa, 03 grudnia 2008 15:04
Adam i Ewa tworzyli idealną parę: - On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż. - Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.
oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (16) | Nakarm wiewiórkę

jestem, jestem;-)

poniedziałek, 27 października 2008 18:29

Hej,
jestem, jestem- do żadnej cholery nie odleciałem, no i też innych odlotów nie uskuteczniałem przez minony czas;-) Troszkę mi z nosa leciało i gardełko drapało więc posłusznie tableteczki łykałem;-) (dla bardzo zaciekawionych- koloru białego;-)


...A życie upływa, ja wciąż młody;-)- czy to pycha przeze mnie jakaś przemawia, czy inne dziadostwo,? nie raczej nie, a piszę tak bo:
koledzy myślą już o jakiejś emeryturze, a ja dopiero tak na serio zacząłem pracować;-)
Koledzy myślą o powrocie do kraju, ja o wyjeździe- no, w końcu trzeba na plaży w hamaku troszkę poleżeć z mohito w ręku;-)
Koledzy myślą o oszczędzaniu na starość- ja o wydawaniu już teraz
Koledzy myślą o ciepłym kącie ja o za ciepłych misjach
Koledzy myślą o wychowaniu dziecka ja o wychowywaniu polkoleń
Koledzy myślą że szybko czas mija ja że chyba się cofa
Koledzy myślą jakby tu być szczęśliwym ja po prostu jestem

tak,  jestem
i tutaj z Wani też.
i tego samego Wam życzę!
ps. jednak zapraszam na gg  lub  nk gdyby się ktoś prze-bardzo stęsknił- numer u Siostry bliźniaczki- Sylwii.
Hej;-)


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (22) | Nakarm wiewiórkę

11 września 7 lat temu....

czwartek, 11 września 2008 22:31

Nie ma chyba osoby, która by nie pamięała tego gdzie była i co robiła tamtego dnia... nie ma osoby...to znaczy, że w każdym ludzkim istnieniu porusza się dzwon współczucia, który nie pozwala zapomnieć o tym, że na tym świecie jest jeszcze ktoś obok....może daleko, może blisko, może tam i tu, ale jest z podobnym życiem jak nasze. oznacza to:

że podobnie jak my zabiega o dobro swojej Rodziny, stara się , pracuje, choruje, cieszy się, bawi, pomaga...a ktoś- by osiągnąć swoje cele- potrafi to zniszczyć w sekundzie. Niestety....

 

Jutro już 12. zapomnimy więc o tej rocznicy o ludziach tamtych rzucając się znów w wir rzeki swojego życia, by pracować, troszczyć się....nic dla nich zrobić już nie możemy, być może, ale dla tych których codziennie mijamy możemy- chociażby się uśmiechnąć- pamiętajmy o tym, to może być- nasza pomoc- właśnie takim momentem, który zostawi ślad na całe życie. ( życie które może się w każdej chwili skończyć).

pozdrawiam.


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (19) | Nakarm wiewiórkę

lejdis miały rację

sobota, 06 września 2008 13:55
i chociaż w gruncie rzeczy film mi się nie podobał, bo w życiu tak nie jest do końca, no ale rozumiem scenarzystę bowiem musiał on zawrzeć pewnien dynamizm akcji- zmieścić życie w dwie godziny  by nie zanudzić  widza, to w jednym Lejdis miały rację- w sylwestrze...
dlaczego?
Mój rok również zaczyna się pod koniec sierpnia, kiedy to znowu trzeba wyruszyć do szkoły, kiedy to znowu planuje się całą jesień, zimę i wiosnę. Kiedy to w głowie układa się plany i próbuje się je realizować....
wiele razy próbowałem przestawić się na ten rok z sylwestrem w styczniu, ale jakoś nie dawałem rady. Z reguły na Nowy ROk czułem się jakbym miał półmetek roku za sobą, zawsze mówiłem" teraz to już z górki" No i tak się działo- do wakacji czas strzelał jak z bicza znikając jednocześnie za nami, jak echo huku rzemienia....

....może dzieje się tak, że ja urodziłem się na wakacjach i tak z natury rzeczy odczuwam początek i koniec roku....
... może dzieje się tak że przyzwyczaiłem się do cylku roku szkolnego który  w sierpniu się zaczyna....
... może dzieje się tak że lubię,  i jestem bardziej zmotywowany, kiedy to szybko robi się ciemno, ( a na jesieni tak jest) gdyż w mojej krwi bardziej jest  nocny marek niż ranny ptaszek....
....może tak, może nie, najważniejsze jednak to mieć chęci do pracy, do nowych wyzwań, nowych rzeczy, których nauczyć się można.

ps. jednakże gdyby ktoś wiedział, że ktoś rzeczywiście obchodzi sylwestra w sierpniu to poproszę o zaproszenie - przybędę- niekoniecznie w stroju legionisty;-)

...a w galerii kilka nowych zdjęć z końca roku- wakacji;-)
pozdrawiam

oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (15) | Nakarm wiewiórkę

zapatrzenie...

poniedziałek, 01 września 2008 14:13

tak Aguś....

zapatrz się mocno w przyszłość

wzrokiem innym niż oczu

choć pewnie i nim byś ujrzała

na dnie mojej źrenicy

szczęście nie tylko nasze

w dnia powszedniego codzienności

bo uśmiech niosą te chwile

które w sekundzie swojego mijania

sprawiają radość tą najzwyklejszą

z faktu istnienia tej możliwości

w której rzec można w zdaniu jedynym

oto marzenia się spełniają;-)

 

 

więc patrz nieustannie w to miejsce

choć zimno być może Ci w nogi

podążaj jaskółczym szlakiem

w krainę ową słoneczną

 a kiedy już tam zalecisz to...

to wracaj...

bo ja tutaj czekam na Ciebie


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (11) | Nakarm wiewiórkę

Rzeka....

środa, 09 lipca 2008 20:03

Witaj Słoneczko;-)
Pewnie śpiąca jest moja Królewna po tych wszystkich pląsach salsowych przez cały wieczór;-) no ale jeszcze siły troszkę na pewno znajdzie-tak, tak- aby liścik od Krzysia przeczytać;-)
...
...a ja czytam Twój wczorajszy liścik i sobie myślę o tym naszym uczuciu, że ono sobie gdzieś drzemało po cichu w nas jak źródełko wody tuż pod powierzchnią ziemi i tak nagle poruszone, niewielkim ruchem kopytka sarenki wybiło na powierzchnię...Potknęła się pewnie ta biedna sarenka, Krzyś się przejęzyczył, Agniesia kichnęła i tak oto płynie ta nowa rzeka naszej miłości.
Nikt z nas się nie spodziewał takich wydarzeń, nikt z nas nie zakładał niczego, i raczej nie przypuszczał niczego co mogłoby się zmienić, a tu, proszę, proszę, scenariusz naszego życia zmienił się nie do poznania (chociaż w POznaniu byliśmy- hi, hi)Dlaczego tak się stało? Przecież i ja, i Ty w związkach to raczej ostrożni jesteśmy...Zadziwiliśmy się sobą, zachwyciliśmy, chociaż nikt z nas niczego specjalnego nie robił- byliśmy sobą- po prostu tak jak najzwyczajniej na świecie...Zaiskrzyło się w naszych sercach jednocześnie w tej samej chwili, podobnie jak iskrzy się gdy plus przyłoży się do minusa- jedakże "bezpiecznikom" naszych serc nic się nie stało;-) Bezpieczna to okazała się energia popychająca nas do działania w życiu, do radości z niego, do radości z siebie, do radości!...I chociaż zaczęliśmy dopiero co płynąć tą rzeką, to wierzę, że kiedy ona zacznie wpadać do morza, to nadal będziemy razem siedzieć w łodzi (przeprowadzimy się?;-)) wspominając ten piękny czas który przeżyliśmy. NO ale to przyszłość i to odległa nawet- dlatego teraz cieszmy się już teraz z tych wszystkich chwil, które dopiero są przed nami;-)To wszystko jeszcze jest do przeżycia;-)Tak więc moja Królewno z lasu marklowickiego bądźmy sobą szczęśliwi,Ufając Opatrzności,która spowodowała taki a nie inny rozwój wydarzeń...

buziaczki

Krzyś


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (14) | Nakarm wiewiórkę

Misiaczka;-)

wtorek, 24 czerwca 2008 15:55

była sobie Misia mała
co oczęta czarne miała
serce duuuuże ogromniaste
co pomieści leśną Kastę
wszyscy w nim się znaleźć mogą
gdy oblecą w życiu trwogą
Misia wszystkich ich przytuli
że nie będzie żadnych bóli
ni narzekań, ani wzdychań
i życiowych nawet kichań
wnet to każdy wyzdrowieje
nawet stare leśne knieje
Bo przy Misi tej wspaniałej
kwieciem kwitnie nawet szalej

Cudna, miła, no i śmieszna
jest ta moja Misia leśna;-)
no i ważne to jest przecie
Mnie-najbardziej kocha w świecie;-)


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (17) | Nakarm wiewiórkę

Królewna...

niedziela, 22 czerwca 2008 10:18

Nie gniewaj się na mnie moja Królewno, bo ja podobnie tęsknię jak wasza Wielebność tęskni;-) Uniżam się jedynie, do stópek maleńkich przykłądam moje usteczka by chociaż pocałunkiem uśnieżyć ból od tupania w podłogę powstały po kolejnym braku wiadomości ode mnie;-) Niech Królewna moja w swej niezmierzonej dobroci i łaskawości raczy wybaczyć mi to moje zaniedbanie a ja w zamian za to wysyłam prezentację, by choć na chwilę na Jej zatroskanej Twarzyczce pojawił się uśmiech, który sprawia że rozkiwitają kwiaty, a słońce wychodzi zza chmur;-)
buziaczki-
- oj wybaczy Wasza Wysokość za tą bezpośredniość-ale ja prosty chłop jestem- buziaczki dla stópek oczywiście chodzi;-)


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (20) | Nakarm wiewiórkę

Tandem

piątek, 20 czerwca 2008 19:14

Aguś, nawet nie wiesz jak ja tęsknię i jak mi zależy na Tobie. Jesteś moją wyśnioną i wymarzoną Księżniczką na którą czekałem wiele lat. W końcu się pojawiłaś- A najważniejsze w tym wszystkim jest to że nikt nikogo do siebie przekonywać nie musiał. że chemia zaczęła się mieszać tak spontanicznie i dwustronne, tworząc jeden nowy kolor, a nie jakąś tam barwę z przewagą zielonego lub czerwonego. Wsiedliśmy więc na tandem i każdy z nas zaczął kręcić tak mocno jak tylko umiał bez żadnych namów, próźb drugiego...po prostu razem z całych sił, z całą naszą mocą ruszyliśmy z miejsca jednym już rowerem. Rozpoczeliśmy tą naszą podróż życia przez dni, miesiące i lata... naszego startu może nam pozazdrościć najwytrwalszy sportowiec, bowiem ruszyliśmy o czasie, w ułamku sekundy w którym trzeba było ruszyć, i pierwsze proste mamy już za sobą. Jednakże życie jest konkurencją wielo- zadaniową, w której dziesięcioboje toczą się nieustannie. Jednakże wiem, że jesteśmy znakomicie przygotowani, znakomicie wyszkoleni, a co najważniejsze: omodleni, że damy sobie ze wszystkim radę.
No i bierzemy wszystkie zadania specjalne;-)
w każdym bądź razie na pewno nudzić się nie będziemy;-)

Krzyś


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (20) | Nakarm wiewiórkę

jedna na 6 miliardów

piątek, 20 czerwca 2008 19:06

życie niesie same niespodzianki...a i miłość, która się w nim przytrafia zaskakuje sobą w najmniej oczekiwanym momencie,i taką niespodzianką jest również. Niepodzianką niepotykaną na co dzień, chociaż w codziennym dniu może obecną powszechnie, nie docenianą przez ludzi, chociaż to przez Nią doceniamy innych, doceniamy życie, doceniamy w końcu siebie i czas w którym się żyje.
Partycypuję w tym teraz, tak świeżo całkiem, jakbym wszedł w zupełnie inne życie, w zupełnie inną bajkę, jakbym otworzył zupełnie inną książkę... Dotykam zupełnie innej rzeczywistości, którą teraz zaczęliśmy tworzyć wspólnie.
Nie ukrywam, że obawy pojawiają się jak fale na horyzoncie spokojnej toni oceanu, ale na razie są one daleko, wiec może zanim do nas dotrą zestarzejemy się już będąc conajmniej po siedemdziesiątce... Jak to jest napisane: dosyć dzień ma swojego zmartwienia, więc nie troszczcie się o jutro, ono zartoszczy się samo za siebie. Tak wiec nad arbuzowym wodospadem wyciskam soki z kwiatów marzeń, by zanurzyć się w nich po kolana, po pas, po szyję.
Oto magiczny obłęd miłości dotyka realnego życia odmierzanego godzinami by zamienić owo życiowe odmierzanie w tęczę radości rozszczepionego jedynie światłem wschodzącego lub zachodzącego słońca.

 


Dziwne...przynajmniej można by było się zdziwić, ale po co, niech ta chwila trwa....włąśnie realizuje się Boży plan, którego ja do końca nie kumam...warto więc było czekać, warto było się niecierpliwić, warto szukać...oto pojawiłaś się, nie-zwyczajna, jedyna, jedna na 6 miliardów... jesteś Tą, która w spojrzeniu ma to co ....ja.


pozdrawiam;-)


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (14) | Nakarm wiewiórkę

Nowa Kategoria

środa, 18 czerwca 2008 19:28

trzeba cieszyć się z tego co życie niesie, trzeba umieć się tym dzielić, trzeba kochać póki jest czas....

z listów do Agniesi troszkę Wam tutaj skopiuję, by wzbudzić w Was choćby iskierkę radości z tego mojego szczęsicia;-) byście cieszyli się choćby przez chwilkę ze mną wraz ;-)


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (12) | Nakarm wiewiórkę

No i stało się...

czwartek, 12 czerwca 2008 19:51

Ach to życie....-niesie same niespodzianki...a i miłość, która się w nim przytrafia zaskakuje sobą w najmniej oczekiwanym momencie,i taką niespodzianką jest również. Niepodzianką niepotykaną na co dzień, chociaż w codziennym dniu może być obecną powszechnie, nie docenianą przez ludzi, chociaż to przez Nią doceniamy innych, doceniamy życie, doceniamy w końcu siebie i czas w którym się żyje.


Partycypuję w Niej teraz, tak świeżo całkiem, jakbym wszedł w zupełnie inne życie, w zupełnie inną bajkę, jakbym otworzył zupełnie inną książkę... Dotykam zupełnie innej rzeczywistości, którą teraz zacząlem tworzyć nie sam, ale z drugą Osobą...
Nie ukrywam, że obawy pojawiają się jak fale na horyzoncie spokojnej toni oceanu, ale na razie są one daleko, wiec może zanim do nas dotrą zestarzejemy się już będąc conajmniej po siedemdziesiątce... Jak to jest napisane: dosyć dzień ma swojego zmartwienia, więc nie troszczcie się o jutro, ono zartoszczy się samo za siebie. Tak wiec nad arbuzowym wodospadem wyciskam soki z kwiatów marzeń, by zanurzyć się z Nią w nich po kolana, po pas, po szyję.
Oto magiczny obłęd miłości dotyka realnego życia odmierzanego godzinami by zamienić owo życiowe odmierzanie w tęczę radości rozszczepionego jedynie światłem wschodzącego lub zachodzącego słońca.
Dziwne...przynajmniej można by było się zdziwić, ale po co, niech ta chwila trwa....włąśnie realizuje się Boży plan, którego ja do końca nie kumam...jednakże warto więc było czekać, warto było się niecierpliwić, warto szukać...oto pojawiła się Ona, nie-zwyczajna, jedyna, jedna na 6 miliardów...Ta, która w spojrzeniu ma to co ....ja...magiczne odbicie świata i wrażliwość...


pozdrawiam;-)

 


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (22) | Nakarm wiewiórkę

jestem, pamiętam, czuwam

niedziela, 20 kwietnia 2008 20:36

Jestem, jestem, Pamiętam i codziennie czuwam zaglądając na wasze Bloogi, no ale ja, jak to ja znowu wymyśliłem sobie nową robotę w myśl: masz mało czasu znajdź sobie dodatkową pracę- no i tak się teraz dzieje. Co to takiego? Niespodzianka- również i dla Was;-) Niedługo się dowiecie;-)... a Wy co mnie znacie na pewno się domyślacie:-)

pa!


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (22) | Nakarm wiewiórkę

Zakopane- odkopane

wtorek, 01 kwietnia 2008 21:06

W końcu po tylu latach nie bywania w tych "moich" górach nacieszyłem moje oczy widokiem pięknych Tatr. Jak ja lubię Góry... nie wiem czemu nawet bardziej niż morze, nad którym tyle czasu mieszkałem, nad którym można  sobie bez pośpiechu zalegnąć, w słoneczku lub nie w słoneczku- jak kto woli.Co innego Góry, które wymagają wysiłku i to nie małego;. wymagają czasu, poświęcenia i patrzenia tylko w przed siebie- pod nogi i w przód jednocześnie.

Mógłbym tak chodzić nawet cały dzień przez tydzień lub miesiąc nieustannie, z Kimś lub sam, bowiem jest we mnie jeden z genów Włóczkija tego z S.D.M. (ja cóż włóczęga- niespokojny duch,  ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko...)

Kiedyś, nawet w szkole średniej wymyśliłem że przejdę górami od wschodniej granicy aż do zachodniej naszego Kraju, a potem całą Polską plażą...

nevermind, w każdym bądź razie zamykając dzisiaj oczy wyobrażam sobie siebie na takiej bez końca drodze, na rannym wstawaniu i wędrówce nieustannej, na wdychaniu powietrza bez pośpiechu i jego wydychaniu w szczęściu ogarniających mnie  niekończących  się co chwilę nowych horyzontów.


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (21) | Nakarm wiewiórkę

Od(t) życzenia do życzenia

sobota, 22 marca 2008 17:05

Witojcie!

ech.... teraz to moje posty od życzeń do życzeń...ale i życzeniami potrafię nadrobić cały ten czas, bo wiecie, że chociaż zwykły  jestem to

jak przyjażnię się to na śmierć i życie

jak zarabiam to nie mało

jak kocham to do końca, nieustannie, nieprzerwanie i niezunudzenie

jak planuję wyjazd to z przygodami

jak się modlę to niemniej gorąco jak Papież

jak składam życzenia to nie banalne

 tak więc

Z okazji Świąt życzę Wam :
Szczęścia w życiu osobistym, sukcesów w pracy, dobrego zdrowia, domku z ogrodem i basenem, eleganckiej limuzyny, samych zwycięstw, spełnienia marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień , drogi usłanej różami, satysfakcji z pracy, genialnych pomysłów, słodkiego, miłego życia, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, i doczytania ich do końca;-)

 świeżości spojrzenia, głównej wygranej na loterii, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów, gorącej miłości , wygodnych butów, cudownych wakacji, szczęścia, punktualnych pociągów, świętego spokoju, jachtu, żadnych trosk, powodzenia u płci przeciwnej, wysokich lotów, rześkich poranków, pomyślności, trafnych decyzji, intuicji w interesach, prezentów od losu, dużego łóżka, pękatego portfela, szerokiej drogi, miłego szefa, jasności umysłu, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pewności siebie, wielkiej fortuny, wielu uśmiechów, bogatego wujka, błyskotliwych ripost, romantycznych wieczorów, udanych łowów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, dużo słodyczy, pozycji lidera, szampańskiej zabawy , mocnego dachu nad głowa, samych pozytywnych wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, dużo słońca , olimpijskiej kondycji, pomyślności, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji, uwielbienia u podwładnych, pasma sukcesów, niezmiennie zielonego światła, czystego nieba, stu lat życia, końskiego zdrowia, sławy, pokaźnego konta, manny z nieba, wysokich wygranych, ciągle nowych rekordów, wielu ciekawych znajomości, wygranych przetargów, sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera, radosnych świat, serca jak dzwon, pewnej ręki, komfortowych warunków, przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia, stopy wody pod kilem, otrzymania najwyższych odznaczeń, osiągnięcia wyznaczonych celów, pełnego sejfu, szczęścia w kartach, sprzyjającej pogody, dobrych zbiorów, kolorowych chwil, twórczego podejścia do pracy, połamania pióra, góry pieniędzy, mnóstwa prezentów, udanych negocjacji, serdecznych przyjaciół, grzecznych dzieci, udanych wakacji, miejsca w Księdze Rekordów Guinessa, większości w parlamencie, miłego wypoczynku, wesołego towarzystwa, dobrego apetytu , szczęśliwej podróży, złotej jesieni, poczucia humoru, wiecznej młodości, licznego potomstwa, niewieszajacego się komputera, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju gospodarczego, hojnych sponsorów, korzystnego układu gwiazd, miłosnych uniesień , czytelnych instrukcji, cichych wielbicieli, mistrzowskich zagrań, dobrej nocy, wielkiej przygody, słodkich snów, zgranej ekipy, pomyślności na nowej drodze życia, pociechy z pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, interesujących przeżyć, rodzinnej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia, dobrego serca, pełnego szkła, syto zastawionego stołu, złotej rybki, zimnego piwa, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, nieomylnych decyzji, miejsca w historii, głównych ról, kreatywności, podróży dookoła świata , udanych szkoleń, efektywnych poszukiwań, pakietu kontrolnego, bogatej kolekcji, dużo wolnego czasu, beztroskiego życia, dobrej passy, celnych strzałów, zdobycia Mount Everestu, wolności, trafnych wyborów, gradu prestiżowych nagród, spokoju ducha, oddechu od codzienności, samych piątek w szkole, godnych przeciwników, szczerych komplementów, wszelkiej pomyślności, codziennych atrakcji, świetlanej przyszłości, hossy na giełdzie, korzystnego horoskopu, zdjęcia na okładce, miłych sąsiadów, wiary w sukces, mocy zawsze z Wami, wielu alternatyw, przychylności bogów, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli, wyrozumiałego spowiednika, zamku w Szkocji, ambitnych planów, kilku odkryć i kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu, płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, nadzienia w pączku, strumieni szampana, kominka, rozbicia banku, recepty na szczęście, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, dobrej prasy, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, długich wakacji, dużo rodzynek w cieście, zmysłowych nocy, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, celnego oka, sportowego wozu, różowych okularów , ruchu w interesie, zgrabnej figury, siły perswazji, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele - zdrowego ducha, właściwych wniosków, widoków na przyszłość, podzielnej uwagi, czterolistnej koniczyny.fantazji i spełnienia marzeń oraz oczywiście wesołego ALLELUJA!!

 

a teraz zmykam do Kościoła by pomodlić się za Wasze sukcesy.

 

POZDRAWIAM;-)

 


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (23) | Nakarm wiewiórkę

8 marca

sobota, 08 marca 2008 15:52

8 marca...mentalny początek wiosny...w trzecim miesiącu Nowego Roku przychodzi taki dzień w którym należałoby zatrzymać rozpędzone codziennością myśli, i przytulić się do tych wspomnień,kiedy to Kobiety miały na nas dobry wpływ, kiedy to dzięki im zaczęliśmy rozumieć Miłość, kiedy to tej Miłości nas uczyły. Miłości prawdziwej, nie tylko do niej samej, ale i do ludzi, do świata wokół.

 

 

Wiem, że wszystkie Kobiety, które spotkałem w moim życiu, miały pozytywny wpływ na mnie. Kształtowały mnie, -nawet nieświadomie-swoją wrażliwością, spokojem, czułością, zatroskaniem i za To WAM dzisiaj

Dziękuję

Dziękuję

Dzięku

jednak nie tylko dzisiaj dziękuję. Ja ze  swojej strony ja jestem, pamiętam, czuwam i zawsze możecie liczyć ma moją pomoc, zrozumienie i przyjaźń


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (16) | Nakarm wiewiórkę

air Polonia

środa, 05 marca 2008 21:14

Powietrze nad Polską skażone jest niezdrową polityką, która zalega jak skórka od pomidora na żąłądku. A ja przemieszczając się po całym naszym Kraju dochodzę do wniosku, że zostali w nim tylko Ci, którym radość sprawia utrudnianie komuś życia, Ci, którzy są tak zmierźli i rozgoryczeni życiem, że już im tylko śmierć pozostała- ale jeszcze zanim ona nastąpi to trzeba jeszcze zrobić coś na złość komuś. ....a do tego - Dużo gadania, mało roboty... 

Wiem, jesteś jeszcze tutaj TY, osoba, która tak jak ja została w Ojczyźnie z powinności...

A we mnie wzbiera złość na to wszystko, kończy się cierpliwość i nie jestem pewien czy oprę się kolejnej propozycji śzczęśliwego życia daleko stąd...  (ale  już na samą myśl o wyjeździe zaczynam tęsknić za powrotem )...

Air- tutaj- w niekączącym się smrodku kłótni i bez sensu decyzji czy airfrance, airbritish,  airways  i życie w hamaku rozwieszonym między palmami z mohitto w reku....ale to chyba byłby dla mnie za proste....


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (16) | Nakarm wiewiórkę

Szczególnie Dla Grzesia i Ani

czwartek, 14 lutego 2008 18:16

 

Więzy

 

Nie wiem czy wiesz

Ale wiedz że tak jest

Niezależnie od

Czasu w którym żyjesz

Miejsca w którym mieszkasz

Osób które kochasz

Wyznania  koloru skóry i oczu

Języka kultury i ilości Twych lat

Tego czy spotkaliśmy się kiedyś

Spotkamy czy nie spotkamy się

Jesteś moim Bratem i Siostrą

Bo modlę się za Ciebie

Bo zależy mi  na Tobie

 

...bo musimy razem umeblować

czekające na nas

nowe mieszkanie w Niebie...


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (12) | Nakarm wiewiórkę

z powodu braku czasu;-)

niedziela, 10 lutego 2008 18:57

 

 

No tak, tydzień mija za tygodniem i to tak szybko, że chyba ja wolniej mrugam;-) a i napisać cosik tutaj i trzeba. Dlatego też z braku tego czasu poniżej -dla Was- abyście nie czuli sie zaniedbani wierszy moich kilka....

 

OBRAZ PRAWDZIWY 

Krople deszczu uderzają o wodę

słyszysz?

Tak brzmi Twoje imię

A słowa Twe wypowiadane Są jak dźwięki

Niezapominajek Po kwietniowej burzy

Miłość przypominające

a wiatr się właśnie schował 

 We włosach Twych pachnących

Wolnością

Usnął bez strachu

A oczy Twe błyszczące dobrocią

Jak gwiazdy na niebie

Czuwają nad szczęściem bliskich

A dotyk Twój delikatny

Jak płatki róż

W swej aksamitności doskonały

A usta wygięte W charakterystyczny półksiężyc

Wyrażają radość z bycia tutaj Na Ziemi

Zobacz-jesteś całym wszechświatem 

;-)

 

 

 

 


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (10) | Nakarm wiewiórkę

Jak...

środa, 30 stycznia 2008 9:54

         Jak... 

 Stworzyłeś mnie tak pięknie

Jak ziarnko pustyni

Dziękuję

Nawadniasz jak deszcz

ziarnko pustyni

Dziękuję

I studzisz jak nocziarnko pustyni

Dziękuję

Przenosisz jak wiatr

ziarnko pustyni

Dziękuję

Opiekujesz się

Gdy jestem takimMałym ziarenkiem

Wśród milionów innych pustyń

Dziękuję   


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (11) | Nakarm wiewiórkę

o proszę proszę....roczek zleciał

wtorek, 22 stycznia 2008 21:42

zamykam oczy....otwieram oczy.....

zamykasz oczy.... otwierasz oczy....

czasami mrugasz, a w tym mrugnięciu oczu ucieka czas- nie-zauważalnie.

Kto by pomyślał że to już rok cały zleciał odkąd niebieska strona zaistniała tutaj jako lustro odbijające moją rzeczywistość w Twoją stronę.

 

 

Dziękuję że czasami zaglądacie w to lusterko wypatrując w nim nie siebie ale mnie.

po prostu dziękuję.

 

 

ps. Rok minął- wiec czas na zmiany;-) nie dlatego że mi się już niebieski znudził, ale dlatego że trzeba iść do przodu.

po prostu tempus mutantur et nos mutamur it illis ( czasy się zmieniają a my zmieniamy się wraz z nimi)pozdrawiam.


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (23) | Nakarm wiewiórkę

czwarty król...

niedziela, 06 stycznia 2008 17:17

Zauważyłem cię…

Świeciłaś na nieboskłonie wysoko…

Jasno dawałaś znaki

I serce moje je zrozumiało…

Wyruszyłem w drogę,

Z czwartym darem,

Zostawiając królestwo,

By w pielgrzymce samotności

Zaspokoić pragnienie duszy,

I Odszukać Jedynego…

 

Szedłem za tobą o jasna Gwiazdo

Wpatrując się w Ciebie;

Lecz i w sprawy ludzi,

 których mijałem

…nie zdążyłem do Betlejem

Chociaż w stajence

Sianko w żłobie jeszcze było ciepłe

….

Mówili że znajdę Cię w Nazarecie,

Jednak i w tej drodze

Zeszło mi kilka lat…

Nie zastałem Cię już tam

Odnalazłem Twe ślady w Jerozolimie

Jednak nie chciałem przeszkadzać

Tym zatęsknionym za Tobą

Oni bardziej Cię potrzebowali…

Usiadłem w cieniu i usnąłem

Wiedząc,

 że teraz Ty sam o Nich dbasz…

 

Gdy otworzyłem oczy

Byłeś już po drugiej stronie jeziora

Dla mnie droga na drugi brzeg

była dłuższa niż dla Ciebie

Chodzącego po wodzie…

 

Nakarmiłem się jedynie okruszkami chleba

Nie dokładnie zebranymi na polanie

Błogosławieni…powtarzało jeszcze

Echo murów…

 

Kolejne lata mijały

W drodze za Tobą

Piłat mnie prosił na rozmowę

W Twojej sprawie

Jednak i na nią zbyt późno przybyłem

Już po tym jak się wykonało…

 

Wróciłem więc do domu

Do miejsc ukochanych i ludzi

Lecz Oni już nie ci

Królestwo już nie to

Żona ma ponownie wyszła za mąż

Niech więc im się wiedzie…

 

Oto ja czwarty król

Z darem

Wrażliwego serca

Spóźniony….

 


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (23) | Nakarm wiewiórkę

szczęśliwe życie zapałki

czwartek, 03 stycznia 2008 22:45

Życie człowieka jest tak zdeterminowane codziennością, że nie ma On  czasu spojrzeć ponad swoje obowiązki i zadać sobie pytanie: Czy ja szczęśliwy jestem dzisiaj?

Znowu Was zmuszam do myślenia;-) i to na samym początku Nowego Roku;-).... ale napiszę dlaczego:

 

 

Dzisiaj (na prośbę ważnych Ludzi w moim Mieście) wziąłem pół etatu w szkole podstawowej by uczyć dzieciaczki religii. ( z moim nikomu nie potrzebnym wykształceniem pracę w oświacie mam zawsze (czy to początek czy koniec roku szkolnego, czy to styczeń- jak teraz czy luty- jak kilka lat temu) - gdziekolwiek- czy to Gdańsk czy moja niewielka mieścina- kto by się spodziewał?Napewno nie ja idealista;-)) Nie do końca mi pasuje ten etat, bowiem  ze swojej dotychczasowej pracy nie zrezygnowałem.  Jednak  nie miałem serca odmówić, dlatego też podjąłem się nauczania- jednak bardziej z chęci wynikającej  gdzieś z głębi serca niż z głębi kieszeni.  ALe do rzeczy:

Tak więc: gdy mijały kolejne godziny lekcji w klacach 0-1-2 narastał we mnie zachwyt nad fajnością, nieskazitelnością, mądrością, otwartością tych dzieci, ale  i jednocześnie narastało we mnie pytanie, którego za nic nie mogłem odgonić- Dlaczego wśród tych dzieci mie ma moich dzieciaczków? Czy ja zmarnowałem ten czas inwestując tylko w swój rozwój? 

(No, po najważniejsze i przede wszystkim- nie miał mi kto Ich urodzić- ( miał, ale jakoś życie napisało swój scenariusz, któego ani ja ani ONa się nie spodziewaliśmy)) Nie o tym jednak mowa.

Czy zmarnowałem czas? czy my każdego dnia, żyjąc w zatroskaniu o najbliższych nie przepuszczamy szczęścia wraz z czasem między palcami? czy sumując codzienność w miesiące a miesiące w lata możemy powiedzieć że byliśmy- jesteśmy szczęśliwi- czy  może czujemy się tak  jak zapałka zapalona na wietrze? zdmuchnięci przez  ciężar obowiązków?

 

 

Nasze życie jest podobne do życia zapałki (zobacz koniecznie post z 26 marca ub. roku kilka słów o którtkiej historii przemijania) zapalona rozświetla niewielką przestrzeń - inaczej niż słońce i inaczej też mija czas jej życia- szybko....- ona po prostu nie ma za wiele czasu....

W tym życiu zapałki jest czas bycia w pudełku- kształtowania się siarki- czas ukrycia. Jest on ważny bowiem w zależności od warunków siarka może być sucha lub mokra wcale się nie zapalając. Zapalenie zapałki spowoduje  płomień, który może:

zapalić gaz ( kogoś do działania)

zapalić papierosa ( komuś wyrządzić krzywdę)

zapalić świeczkę ( rozjaśnić komuś myśli)

rozpalić ognisko harcerzom - domowe( podtrzymać więzi)

ogrzać ręce dziewczynki z zapałkami ..... i przez ten swój płomień ( nasze życia w swej istocie są podobne do płomieni) wykorzystany w takim a nie innym celu zapałka w swym krótkim istnieniu może być szczęśliwa.

Czy Ty jesteś szczęśliwa w codzienności? masz niewiele czasu....

 

....a...miało być o mnie....

mnie Los właśnie wyciągnął  z pudełka...


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (28) | Nakarm wiewiórkę

Witajcie w Nowym Roku!

niedziela, 30 grudnia 2007 20:41

Niezależności od rzeczy zależnych

Wolności doprowadzającej innych do zazdrości

Miłości takiej naj....serceserceserce...

Przyjaźni sięgającej poza czas, przestrzeń, i myśli

a do tego:

Kolorów żywych i trwałych, Czasu na wszystko, 0:-)uśmiechu0:-) na co dzień, przestrzeni działania coraz większej, rozwoju ciągłego i radości z rzeczy maleńkich, najmniejszch jakie zdarzają się nam codziennie setki razy

tego WAM życzę PRZYJACIELE

SKRZYDLATY;-)- tylko Tobie


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (16) | Nakarm wiewiórkę

Wesołych, świąt-ecznych chwil....

środa, 19 grudnia 2007 19:45

Niech Izrael wygląda Pana... 

I w tym miejscu zawsze używam potoku słów, wymyślam historyjki opisowe, doszukuję się anegdot i z tego wszystkiego układam życzenia o długości mniej więcej jednej strony A4. A przecież najwięcej się mówi gdy się milczy....(Gdy siedzę kościele to najlepiej jest mi się zanurzyć w Jego Obecności nie gadając nic). Dlatego też:

nic do Was dziś nie gadam. Pamiętajcie po prostu że ON jest i że to my mamy być dzieciątkami, które przytulą się do Niego. Wtedy nasze życie zamienia się w same swiąteczne chwile, chociaż czasami wydaje się być ciężko.

pozdrawiam


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (32) | Nakarm wiewiórkę

UFO-logiczna przyjaźń...

niedziela, 09 grudnia 2007 17:48

Wydaje mi się że na już kiedyś pisałem coś na temat przyjaźni między kobietą a mężczyzną. (coś o przytulaniu się w bramie podczas wojny- ale sam nie pamiętam gdzie to było). O Przyjaźni prawdziwej- opatej przede wszystkim na tym że się jest, a nie na tym kim się jest. Przyjaźni bez podtekstów, bez niejasności, Przyjaźni mimo wszystko.

Jednak w swoim myśleniu jestem chyba dinozaurem, albo jakimś brakiem genetyczynym (bo natura  zawsze dąży do zachowania gatunku) gdyż wszyscy mówią że w gruncie rzeczy chodzi o jedno.  COŚ się chce, coś wymaga, czegoś oczekuje. A czy nie można po prostu towarzyszyć sobie tak zwyczajnie  po prostu, Czy nie można  cieszyć się z czyjegoś szczęścia, z najmiejszych nawet radości:? Nie! BO od razu ktoś będzie podejrzewał, że planujesz coś niecnego...

Czy ja jestem jakiś nienormalny? Przecież z tego świata pochodzę, i do tego wychowywałem się jak wszyscy... z tego co wiem to wszyskie odruchy mam w normie. Może filozofia mi zaszkodziła? a może teologia? czy mi się w głowie poprzewracało już całkiem iż cieszę się  z radości życia innych?

Podobno UFO nie istnieje- nieprawda-ja jestem dowodem na to że istnieje.

 

 

Update: bardzo ważne:

już po napisaniu usłyszałem w Kościele: przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was  Rz 15,7

 o taką przyjaźń mi chodzi- czy to ktoś rozumie...


oceń
0
0

Ziarna(ciasteczka) dla wiewiórki (18) | Nakarm wiewiórkę

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 23 lipca 2017

przeskokiem:  86 355